Szara rzeczywistość sprawia, że chcemy czegoś więcej, czegoś co da nam siłę na następny dzień.
Szukając tego "czegoś" trafiłam na decoupage i tak już zostało.
Mam nadzieję, że to co we mnie gra, przypadnie Wam do gustu i będziecie tutaj zaglądać :)
Mój nowy lalkowy nabytek. Miała przybyć dopiero w marcu... ale złożyło się inaczej i Candy, ASA EID Iplehouse, jest już z nami. Jest zupełnie inna niż Sae, obłędnie piękna.... Mam nadzieję, że da mi tyle radości co Sae. Fajnie mieć dwie lalki w domu, oj fajnie :)
Czekamy na nową koleżankę. W końcu Megu nie będzie sama:) W między czasie postanowiłam uszyć jej nowy ciuszek, i odnowiłam kanapę kupioną na Pchlim Targu.